Myślenie niedualistyczne – St. Stephen’s Episcopal Church

Jestem pasjonatem praktykowania i nauczania myślenia niedualistycznego. Myślenie niedualistyczne pomogło mi zmienić moje pytanie: Czy to jest dobre czy złe? na następujące pytania: Co jest dobre, a co złe w tej sytuacji? Skąd to wiem? Myślenie niedualistyczne pozwala mi być w relacji z tymi pytaniami, co, jak się okazuje, jestem w stanie zrobić tylko z Bożą pomocą. Produktem ubocznym tego sposobu myślenia jest to, że wzrastam w relacji z Bogiem poprzez same wydarzenia/wypadki mojego dnia. Każde wydarzenie staje się zaproszeniem do otrzymania łaski; zaproszeniem do zaangażowania Świętego – Sakramentu Chwili Obecnej, jak napisał ponad trzysta lat temu jezuicki kapłan Jean-Pierre de Caussade (1675-1751).

Wobec wszystkich zmian w naszym świecie, znajduję wolność w nieosądzaniu ich. Zamiast deklarować od początku, że coś jest dobre lub złe, trzymam to otwarte, aby zobaczyć, jakie nici dobra i zła biegną obok siebie. Tam, gdzie te nici dobra i zła tworzą węzeł rzeczywistości, pytam Boga, jak mogę rozplątać lub oddzielić dobro od zła ORAZ jak mogę być częścią Bożego odkupienia tego, co złe. Cóż, jeśli nie częścią odkupieńczego dzieła Boga, to przynajmniej nie stać na przeszkodzie. *Uśmiech* Jest to powolna i uważna praca, która w praktyce wygląda jak modlitwa. Kiedy włączam się w dzieło, które Bóg wykonuje, Bóg jest tuż obok mnie, korygując moje wysiłki, instruując mnie w moich działaniach i przebaczając moje niedociągnięcia. Richard Rohr wyraził to w zwięzły sposób: „Kiedy już poznasz łaskę, twój wszechświat, w którym stosujesz zasadę „tit-for-tat”, zostanie na zawsze zlikwidowany: Bóg jest wszędzie, zawsze i w skandaliczny sposób odnajdywany nawet w porażce grzechu.” (str. 77, The Naked Now)

To nie jest doskonała praca. Nie jestem w niej nawet aż tak dobry. Nie zawsze też sprawia mi to przyjemność. Kiedy sprawy są trudne, warczę lub krzyczę, kiedy jestem sam – dźwięk zrodzony z mojej frustracji, niecierpliwości lub zwykłego zmęczenia. I te dźwięki też są modlitwami. Nieuchronnie Bóg ujawnia, którą nić węzła rzeczywistości Bóg odkupuje. A przebłysk Bożej odkupieńczej miłości w działaniu, inspiruje mnie i pociesza, by przyłączyć się do wysiłku, którego Bóg dokonuje. Spróbuję jeszcze raz. To oczywiście nie jest moja praca – to jest praca Boga. Ja po prostu jestem w drużynie.

Non-dualistyczne myślenie otworzyło mi drogę do przyjęcia i głoszenia odkupieńczego dzieła Boga Żywego; łaski znanej w Jezusie Chrystusie. Dlatego z pasją kultywuję tę praktykę w sobie i uczę w niej również innych, aby zawsze odkupieńcza miłość Boga stała się znana w świecie.

Posted in: Uncategorized

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.